Ambient AI w gabinecie: co znaczy, że notatka pisze się sama?
Kacper Wierzchowski
współtwórca Notatki Lekarza

Ambient AI to sposób pracy, w którym lekarz niczego nie dyktuje ani nie pisze w trakcie wizyty: system słucha zwykłej rozmowy z pacjentem w tle, a po jej zakończeniu oddaje szkic notatki. Słowo „ambient” znaczy tyle, co „w otoczeniu”. Program jest obecny w gabinecie jak drugi słuchacz, do którego nikt się nie zwraca.
„Notatka pisze się sama” to skrót myślowy: bez lekarza powstaje pierwsza wersja, a lekarz ją poprawia i zatwierdza, bo odpowiada za wpis w kartotece.
Skąd wzięła się nazwa ambient AI?
Nazwa wzięła się z miejsca, jakie system zajmuje podczas wizyty: lekarz mówi do pacjenta, a program słucha z boku, bez komend i bez mikrofonu podnoszonego do ust. Przy dyktowaniu jest odwrotnie: lekarz mówi do programu.
Pomysł jest starszy niż obecna fala AI. W 2018 roku Enrico Coiera i współautorzy opisali w npj Digital Medicine „cyfrowego skrybę” i podzielili jego rozwój na trzy etapy. W pierwszym dokumentację prowadzi człowiek, a program tylko pomaga, na przykład rozpoznaje dyktowany tekst albo podsuwa szablon. W drugim program dostaje część zadania: zamienia rozmowę w gabinecie na podsumowanie, które lekarz sprawdza. W trzecim dokumentację prowadzi komputer, a człowieka prosi o pomoc tylko przy wyjątkach.
Ambient AI w dzisiejszym wydaniu to etap drugi. Etapu trzeciego w polskim gabinecie nie ma i nie znamy systemu, który by go oferował.
Czym ambient AI różni się od dyktowania i od transkrypcji?
Przy dyktowaniu lekarz sam streszcza wizytę do mikrofonu, przy transkrypcji program zapisuje rozmowę słowo w słowo, a ambient AI wybiera z rozmowy informacje medyczne i układa je w szkic notatki.
- Dyktowanie. Streszczenie wymyśla człowiek, po wizycie, z pamięci. Program tylko zamienia je na tekst w kolejności, w jakiej padło.
- Transkrypcja. Powstaje zapis dialogu, długi i nieuporządkowany, w którym pytanie o kaszel sąsiaduje z rozmową o urlopie.
- Ambient AI. Z tego samego dialogu program wybiera to, co ma znaczenie medyczne, i układa w sekcje: wywiad, badanie, rozpoznanie, zalecenia.
Szczegółowe porównanie dyktowania i ambient AI jest w tekście o tym, czy wybrać dyktowanie notatek czy AI słuchające wizyty. Dlaczego surowy zapis rozmowy nie nadaje się do kartoteki, tłumaczy tekst notatka AI a transkrypcja wizyty.
Co znaczy, że notatka „pisze się sama”?
Pierwsza wersja tekstu powstaje bez udziału lekarza i na tym samodzielność systemu się kończy.
Między naciśnięciem „Start” a szkicem system zamienia mowę na tekst, a potem układa go w sekcje opisane wyżej. Na każdym z tych etapów może się pomylić. Program nie zauważy, że pacjent zbladł w połowie zdania, i nie wie, czy lekarz zapytał o wszystko. Szkic zawiera to, co padło na głos w gabinecie, ułożone w przewidywalny porządek.
System zdejmuje z lekarza pisanie. Czytanie i poprawianie szkicu zostają przy nim, bo to on podpisuje wpis.
W szwedzkiej sieci Capio mediana czasu czytania i poprawiania szkicu wyniosła 93 sekundy na notatkę. Raport, przygotowany razem z dostawcą systemu, firmą Tandem Health, objął 236 tysięcy notatek z 375 tysięcy wygenerowanych, od 1 295 klinicystów (Sanmark i wsp., medRxiv, 2025). To dane z innego systemu i innego języka, więc dają tylko rząd wielkości.
Ile czasu ambient AI oddaje lekarzowi?
Badania podają od kilku sekund do około dwóch minut na wizytę, zależnie od systemu i od tego, jak często lekarz z niego korzysta.
W Capio lekarze ocenili w ankiecie, że czas na notatkę spadł o 29%, z 6,69 do 4,72 minuty (Sanmark i wsp., medRxiv, 2025). W amerykańskiej sieci Kaiser Permanente 7 260 lekarzy użyło systemu ambient przy 2,58 miliona wizyt w ciągu 63 tygodni, a autorzy oszacowali oszczędność w pierwszym roku na 15 791 godzin (Tierney i wsp., NEJM Catalyst, 2025). Na pojedynczą notatkę to mniej, niż sugeruje suma: lekarze używający systemu intensywnie oszczędzali na niej średnio 0,7 minuty, a używający rzadko 0,15 minuty, czyli 9 sekund.
Najostrożniej wypada badanie z losowym przydziałem. Badacze podzielili 238 lekarzy z 14 specjalizacji na trzy grupy: dwie z różnymi systemami ambient i jedną bez zmian. Jeden system skrócił czas pisania notatki o 9,5%, drugi o 1,7%, czyli w granicach przypadku. Lekarze z systemem, liczeni łącznie, zgłosili mniejsze wyczerpanie pracą i mniejsze obciążenie zadaniami, bez różnicy między oboma programami (Lukac i wsp., medRxiv, 2025).
Lekarz, który pisał notatki w dwóch zdaniach, odzyska mniej niż ten, który dokumentował każdą wizytę w piętnastu. Własny punkt wyjścia da się policzyć według tekstu o tym, ile czasu lekarz traci na dokumentację.
Kiedy ambient AI działa gorzej?
Szkic ma luki, gdy do mikrofonu dociera mniej, niż działo się w gabinecie.
- Pacjent daleko od mikrofonu. Rozmowa przez całą szerokość biurka, do tego cichy głos: część słów nie dociera do programu, więc w szkicu czegoś brakuje.
- Badanie bez słów. Osłuchiwanie i pomiar ciśnienia dzieją się w ciszy. System zapisze tylko to, co lekarz powie na głos, na przykład „szmer pęcherzykowy prawidłowy, ciśnienie sto trzydzieści na osiemdziesiąt”.
- Dwie osoby mówiące naraz. Gdy rodzic mówi razem z dzieckiem albo pacjent z opiekunem, program miesza wypowiedzi i w szkicu nie widać, kto co powiedział.
- Krótka, cicha wizyta. Gdy rozmowy było mało, program ma skłonność wypełniać puste miejsca zdaniami, które w takiej notatce zwykle stoją, choć nikt ich nie wypowiedział. Jak rozpoznać taki dopisek, opisuje tekst czy AI myli się w notatkach.
- Nazwy leków i nazwiska. Program najczęściej przekręca właśnie je. Taki błąd łatwo wychwycić: nazwa leku, której nie ma, albo nazwisko, które brzmi obco w kontekście.
Co zmienia się w samej wizycie, gdy system słucha?
W trakcie rozmowy lekarz rzadziej patrzy w ekran i częściej na pacjenta; tak wynika z ankiet w dwóch dużych wdrożeniach.
W Kaiser Permanente 84% lekarzy uznało, że system poprawił ich kontakt z pacjentem, a 47% pacjentów zauważyło, że lekarz spędza mniej czasu przy komputerze (Tierney i wsp., NEJM Catalyst, 2025). W Capio lekarze ocenili swoją obecność w rozmowie z pacjentem na 4,33 zamiast 3,73 na pięciostopniowej skali (Sanmark i wsp., medRxiv, 2025). To deklaracje z ankiet, w obu badaniach wskazujące ten sam kierunek.
Przydaje się też jeden nowy nawyk: kończyć wizytę zdaniem w rodzaju „podsumuję, co ustaliliśmy” i wyliczyć rozpoznanie, leki i termin kontroli. Pacjent słyszy plan jeszcze raz, a system dostaje materiał na sekcję zaleceń.
Jak to wygląda w Notatce Lekarza?
Lekarz naciska „Start” na początku wizyty i rozmawia z pacjentem jak zawsze, także w trakcie badania. Po zakończeniu wizyty dostaje szkic w układzie SOAP albo we własnym szablonie sekcji, dopasowanym do tego, jak wygląda notatka w danej przychodni.
Zanim otworzy szkic, dostaje dwa sygnały: jak program słyszał rozmowę i czy zapis nie urwał się w połowie. Trzeci bezpiecznik działa na samym szkicu: notatka wyraźnie dłuższa od rozmowy, z której powstała, nie zostaje oddana; taki stosunek długości bierze się prawie zawsze z dopisywania.
Gotową notatkę, w całości albo sekcjami, lekarz wkleja przez schowek do mMedica, Gabinetu+ albo innego programu. Innej drogi niż schowek nie ma. Jak to działa na własnej wizycie, można sprawdzić po założeniu konta, bez podpinania czegokolwiek do obecnego programu.
Źródła: Coiera i wsp., npj Digital Medicine, 2018; Sanmark i wsp. (Tandem Health i Capio), medRxiv, 2025; Tierney i wsp., NEJM Catalyst, 2025; Lukac i wsp., medRxiv, 2025.
Najczęstsze pytania
Co to jest ambient AI w medycynie?
Ambient AI to sposób pracy, w którym program słucha rozmowy lekarza z pacjentem w tle, bez poleceń głosowych, i po wizycie oddaje szkic notatki. To ta sama kategoria co AI do notatek lekarskich, tylko nazwa kładzie nacisk na sposób zbierania informacji, w otoczeniu, bez zwracania się do programu.
Czy ambient AI działa po polsku?
Tak, choć większość opublikowanych badań dotyczy angielskiego i szwedzkiego, więc ich liczby dają tylko rząd wielkości. Po polsku zapis mowy przekręca głównie nazwy leków i nazwiska; takie słowo zwykle brzmi obco w zdaniu i zatrzymuje wzrok.
Czy przy ambient AI trzeba mówić inaczej niż zwykle?
Rozmowa z pacjentem wygląda jak zawsze. Zmienia się jedno: to, co lekarz widzi i mierzy w ciszy, mówi na głos, na przykład wynik pomiaru ciśnienia albo obraz gardła. Do szkicu trafia tylko to, co padło na głos, więc badanie skomentowane słowami zostaje w notatce.
Ile czasu na wizytę oszczędza ambient AI?
W badaniach ambient AI oszczędza od kilku sekund do około dwóch minut na wizytę. W szwedzkiej sieci Capio lekarze ocenili, że czas na notatkę spadł z 6,69 do 4,72 minuty (Sanmark i wsp., medRxiv, 2025), a w badaniu z losowym przydziałem 238 lekarzy jeden system skrócił pisanie o 9,5%, drugi o 1,7% (Lukac i wsp., medRxiv, 2025). Najwięcej zależy od tego, jak długo lekarz pisał notatki wcześniej, więc najpewniej jest zmierzyć własny czas przed i po.
Czy ambient AI działa też podczas wizyty online?
Tak, jeśli do systemu dociera głos obu stron. Przy wizycie wideo zapis powstaje z dźwięku połączenia, a szkic wygląda tak samo jak po wizycie w gabinecie. Warunki są te same co na miejscu: wyraźna mowa i jedna osoba naraz.
Przeczytaj również
Zobacz, jak to działa u Ciebie
Krótkie demo bez zobowiązań — pokażemy notatkę powstającą na żywo z rozmowy i policzymy, ile czasu odzyskasz w Twojej placówce.
Umów demo