Wdrożenie

Bariery wdrożenia AI w przychodni — i jak je pokonać

26 października 20266 min czytania
Kacper Wierzchowski

Kacper Wierzchowski

współtwórca Notatki Lekarza

Lekarka sprawdza notatkę na komputerze przed przeniesieniem jej do systemu placówki
Praktyczne wdrożenie zaczyna się od kontroli szkicu i prostego przeniesienia zatwierdzonego tekstu.

Bariery wdrożenia AI w przychodni to zwykle pięć rzeczy. Brak szkolenia z konkretnego narzędzia, brak miejsca na naukę w grafiku, nieufność wobec jakości szkicu, szkic w formacie, którego lekarz nie używa, i brak kogoś, kto pociągnie temat w placówce. Każdą z nich zdejmuje się osobno, innym działaniem.

To, dlaczego lekarze nie używają AI, rzadko sprowadza się do sporu o samą technologię. Mowa tu o jednym zastosowaniu: asystencie, który słucha wizyty i przygotowuje szkic notatki do sprawdzenia. Diagnostyka obrazowa rządzi się inną logiką i tego artykułu nie dotyczy.

Dlaczego lekarze nie używają AI, skoro uważają ją za przydatną?

Lekarze nie używają AI głównie dlatego, że szkolenia z konkretnego narzędzia prawie nie istnieją. W badaniu American Medical Association z 2026 roku 27% lekarzy nie przeszło żadnego szkolenia z AI z jakiegokolwiek źródła, a 92% chciałoby więcej takich szkoleń (AMA, Physician Survey on Augmented Intelligence, 2026, n = 1 419 dla tego pytania).

Sama kategoria nie budzi już oporu. Deklarowana znajomość lub użycie AI rosły w tych badaniach z 38% w 2023 roku przez 66% w 2024 do 81% w 2026 (AMA, 2026, n = 1 342). Instrument zmieniał się między falami, więc to trend, a nie precyzyjny skok punktowy.

Lekarze mówią też, czego od takiego narzędzia potrzebują. W fali z 2024 roku 84% uznało za ważne dla wdrożenia szkolenie z narzędzia i wpięcie go w realny przebieg pracy zamiast osobnej aplikacji obok wszystkiego innego (AMA, Physician Sentiment Report, 2025, n = 1 183). Na formę szkolenia odpowiadała już późniejsza fala: 49% chce go przy okazji szkolenia z programu gabinetowego, a szkolenie prowadzone przez dostawcę AI wybrało 14%, najmniej ze wszystkich odpowiedzi (AMA, 2026, n = 1 262).

Polskiego badania z twardą próbą lekarzy, które mierzyłoby to samo, nie ma. Zostaje obraz systemowy. Profil ochrony zdrowia przygotowany przez OECD i Komisję Europejską wymienia wśród głównych przeszkód we wdrażaniu narzędzi cyfrowych kompetencje cyfrowe personelu i opór pracowników, obok niewystarczających środków (OECD i Komisja Europejska, „State of Health in the EU. Polska”, 2025). Dokumentację elektronicznie prowadzi już 85,3% podmiotów, a nakłady na informatyzację ochrony zdrowia wyniosły w Polsce 0,4 mln euro na 100 tys. mieszkańców wobec 2,3 mln średnio w Unii (2023 r.).

Skąd wziąć czas na naukę, gdy grafik jest pełny?

Wejście da się rozłożyć na jedną wizytę dziennie i tyle zwykle wystarcza, żeby ocenić szkic. Problem nie leży w trudności narzędzia, tylko w tym, że w zabieganym dniu nikt nie klika niczego nowego.

Widać to w badaniu randomizowanym, w którym 238 lekarzy z 14 specjalności dostało asystenta AI do dokumentacji. Narzędzia użyto w 33,5% i 29,5% wizyt, zależnie od produktu, a około 15% lekarzy z grup interwencyjnych nie użyło go ani razu przez cały okres badania (preprint medRxiv, 2025, przed recenzją). Konto założone w poniedziałek i konto używane w czwartek to dwie różne rzeczy.

Dwa tygodnie rozłożonego startu usuwają większość tarcia:

Dzień 1–2

Jedna wizyta dziennie, najprostszy przypadek z grafiku.

Dzień 3–5

Jeden pełny dzień przyjęć od początku do końca.

Tydzień 2

Ustawione sekcje notatki, dalej normalna praca.

Koniec tygodnia 2

Porównanie z punktem wyjścia zmierzonym przed startem.

Czy nieufność wobec notatki napisanej przez AI jest uzasadniona?

Tak. Notatka AI potrafi pominąć fakt z wizyty albo dopisać zdanie bez podstawy, dlatego wymaga sprawdzenia przez lekarza. W dwumiesięcznym pilotażu 31 lekarzy oceniło 356 własnych notatek, czyli 4,7% wszystkich, jakie powstały w tym czasie. Wskazali pominięcia w 18% notatek, treści zmyślone w 11,5% i informacje dopisane bez podstawy w 9,3%. Błędów istotnych klinicznie nie miało 94,7% notatek, ale w 2,5% błąd oceniono jako grożący poważną szkodą, gdyby nie został poprawiony (Taylor i wsp., JMIR Medical Informatics, 2026). Nie był to niezależny audyt, tylko ocena własnej pracy przez użytkowników.

Notatka pisana ręcznie też ma zmyślenia. W porównaniu 97 wizyt, w których tę samą rozmowę opisywał człowiek i system, treści zmyślone wykryto w 31% notatek AI wobec 20% notatek pisanych przez lekarza, przy ocenie jakości nieznacznie wyższej dla lekarzy, 4,25 wobec 4,20 w skali do 5 (Frontiers in Artificial Intelligence, 2025). Ile z tego lekarz musi poprawić przy każdym wpisie, rozbieramy w tekście o tym, czy można ufać notatce AI.

Do dokumentacji trafia wersja, którą lekarz przeczytał i zatwierdził. Narzędzie oddaje szkic.

Deklaracje dostawcy nic tu nie rozstrzygają. Lekarz przepuszcza przez narzędzie pięć własnych wizyt, czyta szkice i liczy poprawki. Po tych pięciu wie, ile pracy zostaje po jego stronie.

Co zrobić, gdy szkic nie pasuje do formatu notatki w placówce?

Układ sekcji da się zmienić i warto to zrobić, zanim narzędzie trafi do szuflady. Domyślny podział na wywiad, badanie i zalecenia sprawdza się w POZ, ale ginekolog opisuje wizytę inaczej niż psychiatra, a wielu lekarzy ma własny układ dopracowany przez lata.

Bez edycji sekcji lekarz przepisuje szkic od zera. Z edycją dostaje tekst w układzie, którego używa od lat. Lekarze pomijają ten krok najczęściej: odrzucają domyślny format, nie sprawdziwszy, że da się go zmienić w kilka minut. Sam mechanizm powstawania takiego szkicu opisujemy przy notatce SOAP.

Dlaczego wdrożenie zatrzymuje się na jednym lekarzu?

Wdrożenie zatrzymuje się na jednym lekarzu, bo decyzję o narzędziu podejmuje w przychodni zwykle ktoś inny niż osoba, która ma z niego korzystać. Gdy licencje kupuje dyrekcja bez pytania lekarzy, powtarza się historia z badania wyżej: narzędzie stoi nieużywane.

Odwrotna kolejność działa lepiej. Jeden lekarz przechodzi przez tydzień tarcia, pokazuje reszcie gotowy wpis ze swojej wizyty i odpowiada na pytania z tego, co sam widział, a nie z materiałów dostawcy.

Jak sprawdzić, czy AI do notatek opłaca się w konkretnej przychodni?

Opłacalność sprawdza się jedną liczbą: czasem od końca wizyty do zatwierdzonego wpisu, zmierzonym przed startem i po dwóch tygodniach. Liczy się go na kilkunastu wizytach, a nie z pamięci. Sposób liczenia rozpisaliśmy przy tym, ile realnie zabiera dokumentacja.

Badania dają rząd wielkości. W wieloośrodkowej analizie pięciu amerykańskich systemów ochrony zdrowia wdrożenie asystenta AI wiązało się z 16 minutami mniej czasu na dokumentację i 13,4 minutami mniej pracy w systemie gabinetowym w przeliczeniu na osiem godzin przyjęć, przy 0,49 wizyty więcej tygodniowo. Istotnej redukcji pracy po godzinach nie odnotowano (JAMA, 2026, 8 581 klinicystów, w tym 1 809 użytkowników narzędzia). Największe korzyści mieli lekarze używający narzędzia najczęściej, co wraca do bariery z sekcji o czasie na naukę.

Drugą stroną rachunku jest cena, a ta w Polsce zależy od tego, czy płaci się za stanowisko, czy za lekarza. Rozpisaliśmy to osobno.

Jak to wygląda w Notatce Lekarza?

Lekarz otwiera wizytę w przeglądarce i rozmawia z pacjentem normalnie, bez dyktowania i bez przerw na pisanie. Po wizycie dostaje szkic podzielony na sekcje, czyta, poprawia i zatwierdza. Gotowy tekst kopiuje do mMedica, Gabinet+ albo innego programu używanego w placówce; system się z nim nie łączy, więc tekst przenosi się przez schowek.

Lekarz ustawia sekcje notatki pod siebie i zakłada konto bez informatyka. Start nie wymaga zmiany programu gabinetowego ani decyzji całej placówki, więc jedna osoba może sprawdzić narzędzie na własnych wizytach i dopiero potem rozmawiać z zespołem. Możesz założyć konto i przejść przez pierwszy tydzień u siebie.

Czego nie robimy: nie stawiamy rozpoznania ani nie zamykamy wpisu za lekarza.

Źródła: „2026 Physician Survey on Augmented Intelligence”, American Medical Association, 2026; „Augmented Intelligence Research: Physician Sentiment Report”, American Medical Association, 2025; Taylor i wsp., JMIR Medical Informatics, 2026; porównanie notatek AI i lekarskich, Frontiers in Artificial Intelligence, 2025; randomizowane badanie dwóch asystentów AI, 238 lekarzy, 2025 (preprint medRxiv, przed recenzją); badanie wieloośrodkowe, JAMA, 2026; „State of Health in the EU. Polska”, OECD i Komisja Europejska, 2025.

Najczęstsze pytania

Dlaczego lekarze nie używają AI, skoro deklarują, że jest przydatna?

Bo znajomość kategorii to nie to samo co przeszkolenie z konkretnego narzędzia. W badaniu American Medical Association z 2026 roku 27% lekarzy nie przeszło żadnego szkolenia z AI z jakiegokolwiek źródła, a 92% chciałoby więcej takich szkoleń. Brak szkolenia i brak wpięcia narzędzia w przebieg pracy blokują użycie mocniej niż sama technologia.

Ile czasu zajmuje nauczenie się asystenta AI do notatek?

Wystarczy jedna wizyta dziennie przez pierwsze dwa dni, potem jeden pełny dzień przyjęć. Nie trzeba blokować osobnego czasu w grafiku ani przechodzić szkolenia technicznego. Po dwóch tygodniach lekarz ma dość materiału, żeby porównać czas pracy z punktem wyjścia sprzed startu.

Czy wdrożenie AI wymaga decyzji całej przychodni?

Nie. Jeden lekarz może sprawdzić narzędzie na własnych wizytach bez zmiany programu gabinetowego i bez udziału informatyka. Start od jednej osoby działa lepiej niż zakup licencji dla całego zespołu, bo lekarze widzą wtedy gotowy wpis z własnej przychodni, a nie prezentację dostawcy.

Co zrobić, gdy szkic AI nie pasuje do formatu notatki w mojej placówce?

Zmienić układ sekcji w ustawieniach narzędzia zamiast przepisywać szkic. Ustawienie zajmuje kilka minut i jest najczęściej pomijanym krokiem wdrożenia. Notatka i tak pozostaje szkicem, który lekarz czyta, poprawia i zatwierdza przed przeniesieniem do dokumentacji.

Czy wdrożenie AI do notatek wymaga zmiany programu gabinetowego?

Nie. Narzędzie działa obok mMedica, Gabinet+ czy innego systemu używanego w placówce, a zatwierdzony tekst przenosi się przez schowek. Nie ma połączenia między systemami, więc uruchomienie nie wymaga pracy informatyka ani zmian w dotychczasowym programie.

Zobacz, jak to działa u Ciebie

Załóż konto i nagraj pierwszą wizytę. 14 dni za darmo, bez karty. Wolisz rozmowę? Pokażemy wszystko na krótkim demo i policzymy, ile czasu odzyskasz w Twojej placówce.

© Notatka LekarzaWróć do Bazy wiedzy